Policja w Chojnicach ostrzega przed oszustwami metodą "na blika" i przypomina podstawowe zasady bezpieczeństwa. Wczoraj złodzieje okradli 28-letnią chojniczankę. Kobieta uległa prośbie rzekomego znajomego, który skontaktował się z nią przez jeden z komunikatorów i poprosił o pomoc w sfinalizowaniu zamówienia przez internet.
Podszywanie się pod bliskich lub znajomych jest właśnie sednem tej metody - ofiary, właśnie tak jak 28-latka z Chojnic - zawierzają i przekazują kod BLIK, a oszust wypłaca z bankomatu jej pieniądze.
- Jeżeli otrzymaliśmy prośbę o pożyczkę przelewem Blik, zastanówmy się spokojnie i nie działajmy pochopnie - apeluje rzecznik policji w Chojnicach Justyna Przytarska.
- Jeżeli mamy możliwość zadzwonić do tego znajomego i spytać go, czy to on wysłał wiadomość, to zróbmy to. Nie podawajmy obcym osobom kodów do płatności mobilnych bez upewnienia się, czy rzeczywiście prawdziwy nasz znajomy lub członek rodziny potrzebuje pomocy. Należy także pamiętać o pilnowaniu haseł dostępowych, o wylogowywaniu się z aplikacji za każdym razem po zakończeniu ich użytkowania.
Funkcjonariusze apelują też o nieotwieranie e-maili od nieznanych nadawców, a zwłaszcza o nieklikanie w zawarte w nich linki, bo w ten sposób także można stracić oszczędności. I ostrzegają - oszuści najczęściej tłumaczą, że właśnie stoją przy kasie, a ich karta straciła ważność, proszą o pożyczkę na zakupy przez internet albo na zakup leków. Zawsze też obiecują, że szybko zwrócą pieniądze.















