Pierwszy w powiecie tucholskim zakażony koronawirusem nie był hospitalizowany w miejscowym szpitalu. Jak dowiedziało się Weekend FM, 60-letni mężczyzna zgłosił się tu z powodu innych dolegliwości, ale po tzw. triażu karetka odwiozła go do Grudziądza.
Informację potwierdza starosta tucholski Michał Mróz.
- Został przebadany w tym tzw. triażu, czyli w miejscu, które jest całkowicie odizolowane, bezpieczne, gdzie są zachowane wszystkie procedury i tam padła decyzja, że ta osoba nie idzie na oddział do tucholskiego szpitala, tylko zostaje przewieziony z innych powodów niż COVID do Grudziądza.
Przypomnijmy, że pierwsze badanie, jakie w kierunku COVID-19 przeprowadzono u mieszkańca Tucholi w grudziądzkiej lecznicy, miało wynik negatywny. Powtórzone po kilku dniach, wykazało obecność koronawirusa.
Jak informuje Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna, 60-letni tucholanin jest w dobrym stanie.














