Nie Prokuratura Rejonowa w Człuchowie, a w Bytowie sprawdzi, czy policjanci z człuchowskiej komendy przekroczyli swoje uprawnienia podczas interwencji z 2 kwietnia w Wierzchowie-Dworcu w gminie Człuchów. Funkcjonariusze zatrzymywali wówczas mężczyznę, który notorycznie łamał zasady kwarantanny po powrocie z zagranicy. W Internecie krąży filmik, na którym widać, jak obezwładnionego już mężczyznę jeden z policjantów uderzał pałką w nogi. W toku jest wewnętrzne postępowanie wyjaśniające w policji, które zostało wszczęte po tym incydencie. Z kolei osobne śledztwo prokuratorskie toczy się w Bytowie:
- W sprawie interwencji policji, która została przeprowadzona w miejscowości Wierzchowo-Dworzec, na mocy decyzji prokuratora okręgowego w Słupsku, postępowanie to zostało przekazane do naszego prowadzenia przez Prokuraturę Rejonową w Bytowie. Prokurator okręgowy w Słupsku, podejmując tego rodzaju decyzję, miał na uwadze konieczność zapewnienia prawa do obiektywnego rozpoznania tej sprawy.
Mówi Weekend FM rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk.
Mieszkaniec Wierzchowa-Dworca odpowie za złamanie zasad kwarantanny, ale nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za stwarzanie zagrożenia epidemiologicznego. Prokuratura Rejonowa w Człuchowie odmówiła wszczęcia śledztwa w tej sprawie, ponieważ mężczyzna miał negatywny wynik testu na koronawirusa. Prokuratorzy uznali więc, że nie mógł zarażać innych.
W toku jest za to postępowanie w sprawie zmuszania policjantów do odstąpienia od czynności służbowych. To efekt m.in. agresji, plucia i rozerwania kombinezonu jednego z policjantów, czego mieszkaniec Wierzchowa-Dworca miał się dopuścić podczas interwencji.















