Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uchylił areszt dwóm kobietom oskarżonym w sprawie dzieciobójstwa w Witkowie w gminie Kamień Krajeński. Do zbrodni doszło pod koniec lipca ubiegłego roku i od tego momentu matka zabitej dziewczynki wraz z babcią dziecka przebywały w areszcie. "Sąd uznał, że zabezpieczenie w postaci dozoru policji i zakazu kontaktowania się wystarczy" - mówi Weekend FM rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Bydgoszczy Krzysztof Dadełło:
- Przede wszystkim chodziło o przedłużający się tok postępowania związany z trwającą pandemią i trudnościami z wyznaczeniem terminu rozprawy i też sąd wskazał na okoliczności dotyczące sprawy, dotyczące zarzutu stawianego oskarżonym, okoliczności dotyczące oskarżonych ich dotychczasowej niekaralności.
Według aktu oskarżenia sporządzonego przez Prokuraturę Rejonową w Tucholi, matka noworodka działała w wyniku szoku poporodowego, dlatego grozi jej do 5 lat więzienia. Z kolei babci dziecka - za pomoc w dzieciobójstwie - grozi od 8 lat nawet do dożywocia. Jak dowiedziało się Weekend FM Prokuratura Rejonowa w Tucholi nic nie wiedziała o uchyleniu aresztu przez sąd.
- Uzyskaliśmy taką informację o tym, że areszt tymczasowy został uchylony. Dostaliśmy taką informację już po tym, jak sąd uchylił ten areszt tymczasowy wobec osób podejrzanych. Czekamy na postanowienie sądu wraz z pisemnym jego uzasadnieniem. Po tym jak zapoznamy się z tym postanowieniem, to będziemy rozważać ewentualnie zaskarżenie tego postanowienia.
Mówi Weekend FM Prokurator Rejonowy w Tucholi Marcin Przytarski.
Ojciec zamordowanego dziecka niepokoi się o bezpieczeństwo swojej drugiej córki.
Według relacji ojca zamordowanego noworodka, matka dziecka Natalia Z. wróciła do swojego domu, w którym jej starsza córka mieszka z drugą babcią w ramach rodziny zastępczej. Ojciec dziewczynek obawia się o bezpieczeństwo starszej córki:
- Alarmowałem do wszystkich, do opieki, policji do PCPR i żadnych skutków. Ona dalej mieszka i właśnie boję się o bezpieczeństwo mojej córki, że coś może się stać.
- [rep.] Czemu pan nie może się opiekować swoją starszą, 2-letnią córeczką?
- właśnie tego lipcowego dnia, no po prostu byłem w domu
- [rep.] i sąd uznał, że być może ma pan coś wspólnego?
- No nie wiem, po prostu nie mam żadnych zarzutów przedstawionych, jestem tylko świadkiem, od początku byłem świadkiem.
Mówi reporterowi Weekend FM ojciec dziewczynek.
Jak na razie Sąd Rejonowy w Tucholi oddalił wniosek mężczyzny o przywrócenie praw rodzicielskich. Tymczasem Sąd Okręgowy w Bydgoszczy ustalił termin pierwszej rozprawy w sprawie dzieciobójstwa. Ta ma się odbyć w połowie czerwca.















