Czy proboszcz wielewskiej parafii podczas niedzielnej (26.04.) zachęcał wiernych do zdejmowania maseczek ochronnych?
O sprawie poinformował Weekend FM słuchacz, który niepokoi się, że działania księdza Jana Flisikowskiego zagrażają zdrowiu i życiu wiernych.
Podczas głoszenia kazania proboszcz miał odnieść się m.in. do kwestii obecności wiernych w kościele czy noszenia przez nich maseczek ochronnych:
- Tu jest taki przepis w prawie państwowym, że dyrektor danego zakładu ma możliwość zwolnienia z noszenia maseczek pracownikom, którzy są obecni na terenie zakładu. Jeśli przyjmiemy, że świątynia jest moim miejscem pracy, to możecie, jeśli chcecie zdjąć te maseczki. Nie musicie być zamaskowani, bo co to za uczestnictwo we mszy świętej, kiedy chuchamy sobie, kiedy tak naprawdę nie możemy żywo uczestniczyć w liturgii.
To fragment kazania proboszcza z Wiela przysłany przez naszego słuchacza. Chcieliśmy poprosić księdza o komentarz. Niestety - mimo licznych prób - nie udało się nam się z nim skontaktować.
O komentarz w tej sprawie zwróciliśmy się także do przedstawicieli Kurii Diecezji Pelplińskiej. W korespondencji mailowej Weekend FM pytało m.in., czy do Kurii dotarły sygnały od zaniepokojonych wiernych, czy Kuria podejmie w tej sprawie czynności wyjaśniające i jakie jest jej stanowisko w tej kwestii?
Rzecznik prasowy biskupa pelplińskiego ks. Ireneusz Smagliński odpowiedział redakcji Weekend FM: "Nie otrzymaliśmy zgłoszenia w sprawie ewentualnych nieprawidłowych wypowiedzi ks. proboszcza z Wiela w okresie trwania epidemii. Kuria każdorazowo przypomina księżom o obowiązku przestrzegania prawa przy okazji ogłaszania przez władze państwowe nowych zasad w okresie epidemii".
"Nie zachęcałem do łamania prawa. W pełni identyfikuję się ze stanowiskiem Episkopatu oraz władz w naszym państwie" - mówi Weekend FM proboszcz wielewskiej parafii
Aktualizacja:
Komentarz proboszcza parafii w Wielu
"Nie zachęcałem do łamania prawa. W pełni identyfikuję się ze stanowiskiem Episkopatu oraz władz w naszym państwie. Sam też noszę maseczkę, mimo że nie muszę z powodu przebytych schorzeń kardiologicznych, ale pragnę być dobrym przykładem dla wiernych" - mówi naszej reporterce proboszcz wielewskiej parafii.
Poproszony o komentarz ksiądz Jan Flisikowski przesłał maila do naszej redakcji. Odnosi się w nim do niedzielnego kazania:
"W mojej ocenie zaistniały fakt został już przedstawiony szerokiemu gremium i opisany przez kilka portali, gdzie można znaleźć mój komentarz w tej sprawie. Dlatego traktuję ten temat jako wyczerpany i nie chciałbym więcej wypowiadać się już w tej kwestii. Uważam, że elementy mojej niefortunnej - w pewnych elementach - wypowiedzi nie zasługują na dalszą kontynuację w mediach. Obecnie istnieje szereg ważniejszych spraw, którym należałoby poświęcić uwagę. Zachowując wielki szacunek dla mediów, pragnę jednocześnie podkreślić, iż moje oficjalne stanowisko w sprawach koronawirusa zostało zamieszczone sporo dni przed niedzielą na parafialnej stronie internetowej: www.kalwariawielewska.pl i z nim w pełni się identyfikuję" - pisze do redakcji Weekend FM ks. Jan Flisikowski.















