Bielik poturbował się w Orzełku w gminie Kamień Krajeński, a pomoc znalazł w Jaromierzu koło Człuchowa. Drapieżnikowi pomaga prezes człuchowskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Ptak trafił do jego hotelu dla zwierząt w niedzielę (26.04). Wcześniej zbadał i opatrzył go weterynarz.
´Mój znajomy z Kamienia Krajeńskiego, który podobnie jak ja jest miłośnikiem zwierząt, otrzymał informację, że po polu chodzi bielik, który nie może latać. Pojechał tam, zadzwonił po mnie, a ja wsiadłem w samochód i przywiozłem ptaka do siebie´ - mówi Weekend FM Karol Krasienkiewicz.
- Sądzili, że ma złamane skrzydło, dlatego się nie wzbija, bo to skrzydło jedno nosił niżej, niż drugie. Ja pojechałem z tym ptakiem do weta i okazało się, że skrzydło jest całe. Podejrzewamy, że gdzieś się poturbował, może w czasie polowania, może w coś uderzył, trudno powiedzieć.
Karol Krasienkiewicz zawiezie bielika do Ośrodka Rehabilitacji Ptaków Drapieżnych ´Dżawat´ w Warcinie koło Słupska. Jak mówi - pierwszy raz ma kontakt z tym gatunkiem.
- Ptak olbrzymi, znaczy - duży. Ponoć jak na bielika i tak nieduży. W porównaniu z tymi ptakami, które bywały u mnie, to rzeczywiście majestatyczny, wielki ptak. Ma olbrzymią siłę, te szpony jego, skrzydła to naprawdę robią wrażenie.
Mówi Weekend FM prezes człuchowskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Karol Krasienkiewicz.















