W obydwu przypadkach pomogli im w tym inni uczestnicy ruchu. Najpierw około 14.00 grupa mężczyzn z powiatu sępoleńskiego na trasie Chojnice - Nieżychowice uniemożliwiła dalszą jazdę kierowcy osobówki, który jechał "wężykiem". Jak się później okazało, 57-letni chojniczanin "wydmuchał" w alkomat prawie 3 promile.
Później dyżurny odebrał zgłoszenie od kobiety, która zauważyła, jak przed jednym z chojnickich marketów auto opuszcza zataczający się kierowca.
Policjanci szybko pojawili się na miejscu i poczekali na kierowcę tego pojazdu. Mężczyzna próbował odwrócić uwagę policjantów i chciał wsiąść do innego samochodu. Policjanci zatrzymali 44-letniego mieszkańca powiatu tucholskiego. W trakcie kontroli okazało się, że mężczyzna nie dosyć że miał prawie 3 promile alkoholu w organizmie, to posiadał aktywny zakaz prowadzenia pojazdów.
Mówi Weekend FM rzecznik policji w Chojnicach Justyna Przytarska.
Obydwaj mężczyźni za przestępstwa drogowe odpowiedzą przed sądem. Za jazdę po pijanemu grozi im do 2 lat więzienia, a za złamanie zakazu do 3 lat. Jest też prawdopodobne, że w przypadku mieszkańca powiatu tucholskiego sąd orzecze również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.















