Radzimy sobie, ale dodatkowe ręce do pracy bardzo by się nam przydały - mówią przedstawiciele Domu Pomocy Społecznej "Kaszub" w Stawiskach, w powiecie kościerskim. W placówce, która jest organizacją pozarządową, prowadzoną przez Gdańską Fundację Dobroczynności, przebywa 50 podopiecznych, część z nich to osoby leżące, wymagające szczególnej opieki. Załoga pracuje jednak w okrojonym składzie. Część pracowników jest bowiem na zwolnieniach, inni muszą zająć się dziećmi w domach, dla bezpieczeństwa nie zatrudnia się osób pracujących w innych jednostkach medycznych.
To oznacza, że teraz przy podopiecznych czuwa 12 pracowników i to przez całą dobę 7 dni w tygodniu. Sytuacja jest więc trudna. Szukamy kolejnych rąk do pracy - mówi Weekend FM dyrektor DPS "Kaszub" w Stawiskach Sylwia Bandosz - Mendel:
- Nie ukrywam, że poszukujemy osób, które chciałyby wykonywać taką pracę na rzecz naszych podopiecznych ale chodzi o takie czynności opiekuńcze czyli to muszą być osoby, które miały kiedykolwiek styczność z osobami przewlekle chorymi, opieka nad osobą leżącą. W tej chwili nie szukamy wolontariuszy, bo potrzebne jest zabezpieczanie podstawowych potrzeb bytowych.
Robimy wszystko, by zapewnić bezpieczeństwo naszym podopiecznym. Potrzeba nam ogromnej ilości środków ochrony osobistej, musimy być bowiem przygotowani na każdy scenariusz. Prowadzimy więc zbiórkę na zakup niezbędnych elementów ochrony - dodaje dyrektor Sylwia Bandosz-Mendel::
- Przede wszystkim na środki zabezpieczenia osobistego. Już wiem, że np. z tych środków zakupimy ozonator, takie urządzenie, które wstawione do pokoju mieszkalnego, czy do jakiegokolwiek pomieszczenia, praktycznie w stu procentach eliminuje wszystkie wirusy, bakterie, tak że na tego typu rzeczy.
Link do zbiórki:















