Półtora miesiąca przerwy w treningach i już wystarczy. Chojnicki pięściarz zawodowy Kewin Gruchała wrócił do sprawności po urazie łokcia. Jak informowaliśmy już w Weekend FM, kontuzji doznał w drugiej połowie lutego podczas jednego ze sparingów. Teraz jest już po rehabilitacji i trenuje indywidualnie pod okiem ojca Marcina.
- Z kontuzją już sobie poradziłem, praktycznie nie ma po niej śladu. Czasami tam, gdzie jakiś mocny ruch z całej siły chcę wykonać, jeszcze tam poczuję lekki dyskomfort, ale to wszystko. Jeśli chodzi o treningi to wiadomo trenuję w domu. Warunki wszyscy mają ciężkie. Na szczęście mogę sobie ubrać rękawicę i mam trenera pod sobą, tak że wystarczy gdzieś tam w domu na balkonie, czy coś, zawsze możemy zrobić jakieś ćwiczenia w parach z tatą, nie?
Mówi Weekend FM Kewin Gruchała.
Kontuzji łokcia doznał tydzień przed walką o pas Młodzieżowego Mistrza Polski z Rafałem Jackiewiczem, która miała zostać stoczona 29 lutego w Stężycy. Ta nie dojdzie do skutku także w drugim terminie, bo gala zaplanowana na 16 maja w Kościerzynie została przełożona z powodu epidemii koronawirusa. Jej nowy termin to 2 października i wówczas Kewin Gruchała ma wrócić do ringu.















