Chodzi o bezpieczeństwo podróżujących i zmniejszenie wydatków. Kościerzyna zawiesza większość kursów komunikacji miejskiej. W obawie przed rozprzestrzenianiem koronawirusa mieszkańcy Kościerzyny i tak przestali korzystać z bezpłatnej komunikacji i pozostali w domu lub przesiedli się dla bezpieczeństwa do samochodów - przyznają władze miasta. Jak mówią, w tej sytuacji rozważano nawet tymczasowe zawieszenie wszystkich połączeń, ale ostatecznie pozostawiono linię do szpitala:
- Komunikacja miejska jeździła praktycznie pusta. Ograniczyliśmy funkcjonowanie komunikacji miejskiej tylko i wyłącznie do czterech połączeń, które są skomunikowane typowo z godzinami zmian w szpitalu tj. o godz. 7.00, 13.00, 15.00 i 19.00. Zastanawialiśmy się nad całkowitą likwidacją połączeń w tym okresie, natomiast na prośbę szpitala i po uzgodnieniu, właśnie z personelem szpitala, te cztery połączenia zostawiliśmy.
Mówi Weekend FM burmistrz Kościerzyny Michał Majewski.















