Wytwarza tzw. suchą mgłę z nadtlenku wodoru i kationów srebra, kosztuje kilkanaście tysięcy złotych i w dobie walki z koronawirusem jest niezbędne. O urządzeniu do dezynfekcji karetek marzą ratownicy medycznym z człuchowskiego szpitala. Wystosowali więc apel do lokalnych przedsiębiorców, ale też osób prywatnych o pomoc w zakupie tego sprzętu.
"W innych powiatach i województwach zauważyliśmy pozytywną reakcję na podobne apele o pomoc ratownictwu medycznemu i liczymy na to, że podobnie będzie u nas" - mówi Weekend FM koordynator ratownictwa medycznego w człuchowskim szpitalu Marek Zaremba.
- Chcemy być dla pacjentów, ale niestety bez tego sprzętu zostajemy w odosobnieniu i często zostajemy wyeliminowani z tej pomocy. W chwili obecnej, kiedy nie mamy urządzenia do dezynfekcji ambulansów oczekujemy na firmę, która wykonuje taką dezynfekcję. Trwa to około 2 godzin, później jest wietrzenie ambulansu, czyli ten czas wyłączenia z pomocy pacjentom trwa od 2 godzin wzwyż.
Jak dodaje Marek Zaremba, ratownicy medyczni chętnie przyjmą też środki ochrony indywidualnej od firm, które mogą mieć je na wyposażeniu, a nie potrzebują ich teraz, tak bardzo, jak personel medyczny. Mowa o kombinezonach, maseczkach z odpowiednim filtrem, okularach, rękawiczkach czy przyłbicach. Numer kontaktowy do Marka Zaremby: 505 401 578.















