Potrzebował szybko pieniędzy, więc sprzedał kradzione drewno z lasu. 23-latek z powiatu kościerskiego już usłyszał zarzut kradzieży. Grozi mu do 5 lat więzienia. Sprawa wyszła na jaw dzięki strażnikom leśnym z Nadleśnictwa Kościerzyna, którzy ustalili sprawcę kradzieży i przekazali sprawę policji:
- Pracujący nad tą sprawą strażnicy ustalili, że 23-latek to drewno sprzedał, podając to drewno jako swoje. Kupiła to firma z terenu wejherowskiego. Mężczyzna też wystawił fakturę, usłyszał zarzut kradzieży drewna, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Mówi Weekend FM rzecznik kościerskiej policji PP st. asp. Piotr Kwidziński. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego czynu. Jak ustalono, sprzedał 40 metrów sześciennych drewna wartości ponad 6 tys. zł.















