Nie żyje Grzegorz Janowczyk, człuchowski dziennikarz i miłośnik historii. Zmarł dziś (13.03) rano po długiej walce z chorobą. Miał 64 lata.
Grzegorz Janowczyk przez lata był związany z "Głosem Koszalińskim", "Głosem Słupskim", "Głosem Pomorza" i "Dziennikiem Bałtyckim", a ostatnio współpracował z "Tygodnikiem Człuchowskim". Publikował też w czasopismach "Gryf", "Inspiracje" i "Scena".
Jeszcze w ubiegłym roku promował swoją książkę "Lotnik. Śladami sierżanta Jana Mikszy". Niedawno napisał kolejną publikację "Człuchów wygrzebany z makulatury", opartą na tekstach z powojennych gazet. Publikacja jest na etapie składu, łamania i ostatnich poprawek. Jak dowiedziało się Weekend FM, książka ma zostać wydana na tegoroczne Dni Człuchowa.
"To był człowiek-dusza. Nikogo nie oceniał i był życzliwy dla wszystkich. Będzie nam go bardzo brakowało" - mówi Weekend FM Dorota Cieplińska z Urzędu Miejskiego w Człuchowie.
- Miał fajny dowcip, fajny język, który trafiał do wszystkich i właśnie te książki, które pisał, są pisane takim językiem. Ja na przykład nie miałam wcześniej żadnych informacji o pilocie Janie Mikszy i to, jak on napisał, dla mnie była sama przyjemność pracować z nim przy tej książce. Tak samo z tą drugą książką, którą niestety muszę dokończyć sama.
Grzegorz Janowczyk spocznie w poniedziałek (16.03) na cmentarzu komunalnym w Człuchowie. Msza św. rozpocznie się o 11.00 w kościele p.w. Matki Bożej Królowej Polski w Człuchowie.
















