Piłkarze Chojniczanki nie zagrają dziś w Niepołomicach. Mecz chojnickiego pierwszoligowca z miejscową Puszczą został odwołany z związku z rozprzestrzeniającym się w Polsce koronawirusem. Decyzją PZPN-u przełożona została cała 23. kolejka. Tym samym związek zmienił postanowienie z wczoraj, na mocy którego mecze miały się odbyć, ale przy pustych trybunach.
Piłkarzy Chojniczanki decyzja PZPN-u zastała w Wieliczce, bo tam spędzali noc. Na mecz wyjechali bowiem już wczoraj (12.03). Teraz chojniczanie wyruszają w drogę powrotną.
"Liczyliśmy się z tym, że w każdym momencie może do nas dotrzeć decyzja PZPN-u. Szkoda tylko, że nastąpiło to dopiero, gdy już ponieśliśmy wysokie koszty dalekiego wyjazdu na południe Polski" - mówi Weekend FM dyrektor sportowy Chojniczanki Dawid Frąckowiak.
-Takie można było odnieść wrażenie, że ten mecz wyglądałby nie tak, jak każdy inny rozgrywany w normalnych warunkach. Myślę, że jeżeli chodzi o moje zdanie, wydaje mi się, że to jest na pewno słuszna decyzja, no bo sytuacja jest jaka jest, zdrowie jest najważniejsze w tym wszystkim.
Odwołane zostały nie tylko mecze pierwszej, ale też drugiej ligi. Nie dojdzie zatem do skutku niedzielny mecz wyjazdowy Bytovii Bytów ze Zniczem Pruszków. Klub z Bytowa był zresztą jednym z tych, które opowiadały się za zawieszeniem rozgrywek. Odwołane zostały też mecze piłkarskiej Ekstraklasy. Spółka nie planuje ich wznawiać do końca marca.















