- Wynik badania był już po czterech godzinach - uspokaja prezes bytowskiego szpitala Beata Hinc.
- Wczoraj zgłosiła się pacjentka do szpitala, byliśmy przygotowani, procedury wszystkie zadziałały. Został pobrany wymaz, zawieziony do Gdańska, po 4 godzinach otrzymaliśmy wynik. Wynik okazał się na szczęście ujemny, ale w związku z podejrzeniem, że może być dodatni, wszystkie zachowano procedury dezynfekcyjne, dekontaminacji, wszystko zadziałało.
Dziś (12.03.) szpital działa normalnie z zakazem odwiedzania pacjentów na wszystkich oddziałach.















