Tylko cud uratował przed śmiercią Romana K. z Uniechowa, w gminie Debrzno, po tym jak jego własny brat zaatakował go siekierą. Marcin K. został właśnie oskarżony przez Prokuraturę Rejonową w Człuchowie o usiłowanie zabójstwa.
Zarzuty dla 42-latka z Uniechowa są efektem wydarzeń z 29 czerwca ubiegłego roku. Jak ustaliło Weekend FM, Marcin K. zadał swojemu bratu ciosy w głowę, ramię i pachwinę. Spowodował m.in. ranę rąbaną głosy z wielomiejscowym złamaniem czaszki oraz otwarte złamanie ręki brata.
Jak ustaliła prokuratura, pokrzywdzony nadużywał alkoholu, zachowywał się agresywnie, był kłótliwy, wymuszał od brata pieniądze, a także naruszał jego nietykalność cielesną. W dniu zdarzenia Roman K. wszczął awanturę o niezapłacony rachunek za wodę, który skutkował odcięciem jej dopływu. Jego brat nie wytrzymał kolejnej kłótni i chwycił za siekierę.
Marcin K. trzykrotnie uderzył pokrzywdzonego w głowę, wyprowadzając ciosy znad swojej głowy ze znaczną siłą i zaprzestał swojego działania dopiero będąc przeświadczony o śmierci brata. Tak ustalony sposób działania prowadzi do wniosku, iż działał on w zamiarze popełnienia broni zabójstwa.
Mówi Weekend FM prokurator rejonowy w Człuchowie Tomasz Klukowski.
Marcin K. przyznał się do zarzucanego mu czynu. Grozi mu dożywcie. Sąd może jednak zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. Jak dowiedziało się Weekend FM, 42-latek zaatakował brata w warunkach znacznie ograniczonej poczytalności z powodu upośledzenia umysłowego. Dodatkowo był pijany - miał ponad 1,7 promila alkoholu w organizmie.















