"Rzeczywiście pieniędzy w ręku nie było, ale zostały przyznane. Aby je wykorzystać, powiat musiał spełnić pewne warunki" - w ten sposób poseł PiS-u Aleksander Mrówczyński odpowiada staroście człuchowskiemu Aleksandrowi Gappie.
Włodarz powiatu wezwał parlamentarzystę do pokazania dokumentu, który świadczyłby o przyznaniu rządowych pieniędzy na remont sali operacyjnej i pracowni endoskopii w człuchowskim szpitalu. Starosta twierdzi, że nie zapadła żadna decyzja o przyznaniu 4 mln 200 tys. zł dofinansowania.
Poseł zwołał konferencję prasową, podczas której odniósł się do słów starosty. Stosownego dokumentu jednak nie pokazał. Posłużył się pismem z września 2019 roku, którego autorem jest... starosta człuchowski. Aleksander Gappa napisał wówczas do wojewody pomorskiego, że nie jest w stanie spełnić warunku wykorzystania pieniędzy do końca ubiegłego roku.
Odczytałem fragment pisma, z którego wynika, że pan starosta rezygnuje ze środków. Jeśli rezygnuje, to znaczy, że środki zostały przyznane, gdyż jak stwierdził, że nie jest w stanie tych środków wydać. Znaczy nie mówił, że rezygnuje, nie jest w stanie wydać, to jest jednoznaczne, że rezygnuje.
Mówi Weekend FM poseł Aleksander Mrówczyński.
Starosta człuchowski Aleksander Gappa utrzymuje, że wykorzystanie pieniędzy do końca 2019 roku było niemożliwe i bezskutecznie wnioskował o wydłużenie czasu o trzy miesiące. Teraz powiat stara się u marszałka województwa pomorskiego o unijne dofinansowanie na ten sam cel.















