Wszystkie wizyty w przychodni lekarskiej w Rzeczenicy zostały dziś odwołane, pacjenci ewakuowani, a budynek został poddany dezynfekcji. Procedury bezpieczeństwa wdrożono, bo zgłosiła się tam dziś (9.03) pacjentka z gorączką i innymi objawami, podobnymi do grypy. Jak dowiedział się nieoficjalnie reporter Weekend FM, młoda mieszkanka gminy Rzeczenica wróciła niedawno z karnawału na Wyspach Kanaryjskich.
- Osoba wróciła z zagranicy, zgłosiła się do POZ w Rzeczenicy, demonstrowała objawy kliniczne takie, jak wysoka gorączka i ogólne złe samopoczucie, jednak nie demonstrowała kryteriów epidemiologicznych, czyli nie wróciła z obszaru o emisji koronawirusa, ale nie możemy wykluczyć, że nie miała kontaktu z takimi osobami na lotnisku czy w samolocie. Została odesłana na konsultację do oddziału zakaźnego w Gdańsku.
Mówi Weekend FM pełniący obowiązki powiatowego inspektora sanitarnego w Człuchowie Marcin Barton.
Jak dowiedziało się Weekend FM, kobieta z gminy Rzeczenica nie ma koronawirusa. Została odesłana ze szpitala zakaźnego w Gdańsku do domu, ponieważ została u niej zdiagnozowana inna infekcja.
Dzisiejszy przypadek jest drugim, w którym procedury bezpieczeństwa zostały wdrożone w powiecie człuchowskim. Jedna z mieszkanek podróżowała autobusem z mieszkańcem Zielonej Góry, który był pierwszym pacjentem w Polsce, u którego zdiagnozowano koronawirusa. Kobieta przebywa w kwarantannie domowej, jednak czuje się świetnie.















