Prowadzili 2:0, a potem 3:2 i 4:3, ale tylko zremisowali. Futsaliści Red Devils Chojnice podzielili się punktami z Red Dragons Pniewy. Wyjazdowy mecz zakończył się remisem 4:4, a więc identycznym wynikiem jak w pierwszym meczu tych zespołów w Chojnicach.
Po dwie bramki dla chojniczan zdobyli w Pniewach Jakub Kąkol i Morad Mallouk. Meczu nie dokończył hiszpański bramkarz „Czerwonych Diabłów”, który obejrzał czerwoną kartkę za zagranie piłki ręką poza polem karnym. Jego zmiennik Sebastian Kartuszyński nie wykorzystał przedłużonego rzutu karnego. Z kolei na noszach parkiet opuszczał kontuzjowany Kristian Medon.
„Jedyny pozytyw z tego remisu jest taki, że Pniewy nie oddaliły się od nas w tabeli. Musimy jednak zdobywać trzy punkty w każdym meczu, a nie tylko jeden” - mówi Weekend FM trener Red Devils Jakub Mączkowski.
Zagraliśmy naprawdę dobry mecz. Myślę, że Pniewy były zaskoczone, że potrafiliśmy grać z nimi jak równy równym i stwarzaliśmy mnóstwo sytuacji. Myślę, że gdyby udało nam się odskoczyć na dwubramkową przewagę, moglibyśmy ten wynik zwycięski dowieźć do końca. Niestety nie udało się, ale my nie będziemy się załamywać. Nasza sytuacja jest ciężka, jest zła, ale to ie jest powód, aby teraz załamać ręce i spuścić głowę. Będziemy naprawdę walczyć w każdym meczu.
W kolejnym meczu chojniczanie zmierzą się we własnej hali z innym rywalem w walce o utrzymanie. W następną niedzielę (8.03) podejmą KS Futsal Leszno.
Futsal Ekstraklasa: Red Dragons Pniewy – Red Devils Chojnice 4:4 (2:3)
Bramki: Mateusz Kostecki x 3 (8, 14, 38 - p.rz.k.), Adrian Skrzypek (32) - Jakub Kąkol x 2 (2, 7), Morad Malouk x 2 (18, 35).
Red Devils: Igor Fernandez, Łukasz Sobański, Vitaly Kolesnik, Przemysław Laskowski, Jakub Kąkol – Sebastian Kartuszyński, Mykyta Storozhuk, Kristian Medon, Morad Mallouk, Dominik Laskowski, (Adrian Kaczorowski). Trener: Jakub Mączkowski.














