Były członek rady społecznej chojnickiego szpitala chce rozwiązania problemu płacenia za oglądanie telewizji w polskich lecznicach.
Marcin Wałdoch wysłał w tej sprawie petycję do Sejmu RP, w której, oprócz "uwolnienia" pacjentów szpitali od opłat za oglądanie telewizji, wnioskuje także o skontrolowanie obecnie funkcjonujących w lecznictwie publicznym rozwiązań pod kątem prawidłowości rozliczania abonamentu RTV oraz o likwidację tak zwanych "usług telewizji szpitalnej", świadczonych przez prywatne podmioty gospodarcze.
Uważam, że rozliczenia wynikające z funkcjonowania takich systemów telewizji w polskich szpitalach są nietransparentne. Poza tym dyrektorzy podpisują umowy wieloletnie. Na przykład w chojnickim szpitalu była to umowa na 10 lat, jak pamiętam. I to powoduje, że jest to sytuacja niekorzystna dla obywateli, dlatego wystąpiłem w interesie publicznym, społecznym z tą właśnie petycją.
Mówi Weekend FM Marcin Wałdoch.
I dodaje, że, jego zdaniem, opłaty za oglądanie telewizji w szpitalach są również sprzeczne z zapisami polskiej Konstytucji. "To różnicowanie pacjentów przez wzgląd na ich sytuację materialną", mówi autor petycji.
Nie chciał pomocy miejscowego posła
Marcin Wałdoch nie skorzystał z pośrednictwa miejscowego posła i swoje pismo wysłał bezpośrednio do Warszawy. Jak tłumaczy w Weekend FM, taka forma wysłania petycji jest jego zdaniem skuteczniejsza.
Uważam, że posłowie i senatorowie w Polsce, bez względu na opcję polityczną nie wypełniają należycie swojej funkcji. W tym sensie, że często te rzeczywiście obywatelskie inicjatywy grzęzną i nie są prawidłowo rozpatrywane, dlatego skorzystałem z przysługującego mi prawa do składania petycji w sposób bezpośredni do Sejmu RP.
Autor petycji w sprawie "telewizji szpitalnych" ma nadzieję, że wkrótce zostanie ona opublikowana na stronach Sejmu RP i "znajdzie zrozumienie wśród posłów".















