Wcześniej tłumaczyła jedynie, że odchodzi z powodów osobistych. Teraz postanowiła szerzej wyjaśnić przyczyny swojej dymisji.
"Chcę w ten sposób uciąć pojawiające się spekulacje, które mają niewiele wspólnego z rzeczywistością" - mówi Weekend FM Wiesława Borowiec.
- Z decyzją o odejściu z centrum kultury wahałam się tak naprawdę od 2014 r., kiedy to niespełna 6 lat temu urodził mi się syn, który tak naprawdę jest dzieckiem niepełnosprawnym i ciężko jest pogodzić rolę mamy z aktywnością zawodową i to jest jedyny i główny powód rezygnacji mojej.
Zgodnie z zapowiedziami, Wiesława Borowiec złożyła już wypowiedzenie umowy o pracę. W CKSiT będzie pracowała jeszcze do końca marca. Do tego czasu powinien być już znany jej następca. Czas na składanie ofert w konkursie na nowego szefa centrum mija 7 lutego.















