Powinna być czynna od poniedziałku do piątku od 7.00 do 18.00, a działa co drugi dzień przez kilka godzin - w taki sposób od początku tego roku funkcjonuje przychodnia przy Szpitalu Powiatowym w Człuchowie. Powód? Brak lekarzy.
Jak dowiedziało się Weekend FM, żeby utrzymać dyżury, szpital angażował medyków już zatrudnionych w szpitalu. Pomimo tego, w ostatnich dniach pacjenci musieli dłużej czekać na wizytę lub poszukać innego lekarza rodzinnego. A problem dotyczy około 1 tys. 750 mieszkańców, bo tylu na koniec 2019 roku zapisanych było do przyszpitalnej poradni. Jedyna dobra wiadomość dla pacjentów jest taka, że władze szpitala zapewniają, iż nie chcą zamykać poradni podstawowej opieki zdrowotnej.
Stania na głowie, na rzęsach i nie wiem, co jeszcze zrobię, żeby POZ funkcjonował, ale jeszcze funkcjonował tak, żeby pacjenci byli zadowoleni. W ramach restrukturyzacji my nie będziemy likwidowali żadnej działalności, będziemy raczej starali się ją rozwinąć, zwiększyć przychody, a nie ograniczyć. Nigdy nie stracimy na uwadze dobro pacjenta, także no myśle, że zupełnie nie prawdopodobne jest to, żeby nam się nie udało tego POZ-etu obronić.
Mówi Weekend FM nowy dyrektor Szpitala Powiatowego w Człuchowie Janusz Boniecki.
Jak zapewnia Weekend FM wicestarosta człuchowski i zarazem były dyrektor szpitala Zdzisław Rachubiński, intensywnie poszukiwany jest lekarz medycyny rodzinnej, o którego można byłoby oprzeć funkcjonowanie przychodni. Dyrekcja lecznicy ma również rozmawiać z lekarzami, którzy zapewniają nocną i świąteczną opiekę medyczną, żeby wspomogli pracę poradni.















