Ostateczną odpowiedź da sekcja zwłok, a więcej informacji na ten temat ma nasz sępoleński reporter Maciej Bór:
41-latek szedł poboczem drogi i dostał się pod samochód wykonujący manewr wyprzedzania. Ofiara poniosła śmierć na miejscu, a jak informuje Prokurator Rejonowy w Tucholi Marcin Przytarski mogła być pod wpływem alkoholu. Na to wskazują zeznania świadków, którzy mieli widzieć wcześniej mężczyznę spożywającego alkohol, stwierdzili także, że poruszał się po drodze w sposób nieprawidłowy. Prokuratura oczywiście nie przesądza jednoznacznie, bo czeka na wyniki sekcji zwłok i badań toksykologicznych. Te zostaną przeprowadzone w najbliższy piątek (24.01.).















