W Chojnicach nie było w tym roku Orszaku Trzech Króli. Radosny, barwny pochód ulicami miasta został odwołany. Zamiast na nim, mieszkańcy miasta zgromadzili się dziś (6.01) na mszy żałobnej. W Bazylice modlili się w intencji ofiar pożaru hospicjum i ich rodzin, a także ocalałych pacjentów.
Dzisiaj składamy ofiarę eucharystyczną za naszych zmarłych, którzy przeszli w dzisiejszy wczesny poranek na drugą stronę życia.
Mówił proboszcz parafii pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela w Chojnicach ks. Jacek Dawidowski. W swoim kazaniu nawiązywał do świętego Ojca Pio, który za życia w klasztorze kapucynów miał spotkać ducha staruszka.
Starzec odrzekł: Ojcze Pio, jestem Petro. Zmarłem w tym klasztorze 18 września 1908 roku, kiedy tutaj był przytułek-hospicjum. Pewnego wieczoru, gdy leżałem w łóżku, zasnąłem z zapalonym papierosem i spaliłem się. Jestem w czyśćcu. Tylko Msza Św. może mnie uwolnić.
Mszę ksiądz prałat Jacek Dawidowski sprawował wraz z księdzem Stanisławem Stolcem, kapelanem chojnickiego hospicjum. Ofiara zbierana podczas mszy przeznaczona zostanie na odbudowę placówki.
Posłuchaj całego kazania księdza Jacka Dawidowskiego:
























