Przepytali pierwszych świadków i mają wstępne ustalenia - policja twierdzi, że pożar w chojnickim hospicjum mogła zaprószyć jedna z ofiar.
- To wynika z zeznań pierwszych świadków - mówi rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, komisarz Michał Sienkiewicz.
My uważamy, że wstępną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia, natomiast to już będzie wyjaśniało śledztwo prowadzone przez prokuratora. Mamy taką informację - przesłuchiwaliśmy pierwsze osoby - że ta osoba, która zginęła w tym pożarze, która była w tym pokoju mogła przyczynić się do zaprószenia ognia. Ale nie chcemy na tę chwilę ´gdybać´, będziemy wszystko wyjaśniać bardzo szczegółowo pod nadzorem prokuratora. Teraz trwają oględziny biegłego z zakresu pożarnictwa.
W pożarze chojnickiego hospicjum, w którym dziś w nocy zginęły cztery osoby, ranni poszkodowani zostali także policjanci, którzy byli pierwsi na miejscu zdarzenia. Jeden został ranny w rękę, a drugi podtruty tlenkiem węgla. Obaj wkrótce opuszczą szpital.















