Jak informuje burmistrz Arseniusz Finster, część z odwołanych wydarzeń zostanie przesunięta na inne dni.
- Sądzę, że co najmniej 2 miesiące [placówka będzie wyłączona z użytkowania - przyp. red.] i w tej chwili pacjenci są w dwóch szpitalach i będziemy się starali ich zlokować do hospicjów jak najbliżej położonych Chojnicom. Ja rozmawiałem z 22 rodzinami tych osób, które są w naszych szpitalach, do 2 rodzin się jeszcze nie dodzwoniłem. Są zaopiekowani, rodziny już do nich jadą.
Chciałbym podziękować strażakom i policjantom, bo zginęły 4 osoby, ale uratowaliśmy 20 osób dzięki ich pracy. My postaramy się hospicjum jak najszybciej odbudować, miasto pomoże. Hospicjum jest potrzebne w Chojnicach i zdaję sobie sprawę, że pacjenci nie powinni przebywać w szpitalu, ale postaramy się jak najszybciej przywrócić hospicjum do działania.
Informowałem rodziny w rozmowach, że był pożar, była ewakuacja i krewny tych osób jest w szpitalu, jest pełna opieka. Najgorsze były te rozmowy o śmierci osób, przekazałem takie informacje w dwóch przypadkach. Uzgodnienie z panem wojewodą było takie, żebym ja osobiście powiadamiał rodziny.
Hospicjum to NZOZ, który funkcjonuje w oparciu o umowę z NFZ, czyli jest finansowane przez państwo polskie. Było 24 pacjentów i dwie panie, które się nimi opiekowały, czyli razem było 26 osób.
Wprowadzam żałobę na poniedziałek i wtorek i odwołuję wszystkie imprezy, w tym koncerty noworoczne, które zostaną przeniesione na najbliższą niedzielę. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy uczestniczyli w czymś innym, niż pomoc tym ludziom, których ta tragedia dotknęła.















