Jarosław Kret odwiedził w wigilijne popołudnie Weekend FM. Znany prezenter właśnie w regionie Chojnic spędza tegoroczne święta. Podobnie, jak bywało to, kiedy był dzieckiem.
– Przyznam, że najmilsze święta, jakie spędzałem w dzieciństwie, i to takie też, które mi się kojarzą ze śniegiem, to są właśnie święta chojnickie, dlatego, że tu moja babcia mieszkała - wspominał we wtorek na antenie Weekend FM Jarosław Kret.
W rozmowie z Ewą Czyż zdradził też, że jako dziecko podczas świąt w Chojnicach czuł się wyjątkowo bezpiecznie.
– To jest taki rodzinny dom. Dom mojej babci, to był taki dom ze starymi meblami. Taki stary zegar w rogu stał. Mojej babci brat zawsze otwierał ten zegar i my dzieciaki się zbieraliśmy, a on wyjmował z tego zegara taką porcelanową świnkę. I zawsze stamtąd jakieś słodycze wyciągał. To było takie czarodziejskie - wspomina swoje chojnickie święta i dzieciństwo Jarosław Kret.
Ewa Czyż pytała też Jarosława Kreta o wigilijne podróże i o pogodę na tegoroczne święta.
Posłuchaj świątecznej rozmowy z Jarosławem Kretem:
ZOBACZ TEŻ:
















