Widział je już gdzie indziej, m.in. w niedalekim Cekcynie, i uważa, że się sprawdzą.
- Chodzi mi o dwie rzeczy: pierwsza to jest taki stojak, gdzie zarządca cmentarza wystawia szczotki, grabie, konewki i tego typu rzeczy, które są potrzebne do tego, żeby sprzątać groby, a druga rzecz, być może do ustawienia w bliskim sąsiedztwie tego stojaka tzw. znicze do wykorzystania.
Mówił na niedawnej sesji Rady Miejskiej w Tucholi Wojciech Henryk Kociński.
Pomysł nie jest nowy. Wcześniej o stojaki z narzędziami zwracała się do zarządców cmentarzy radna Barbara Śledź, ale dotąd ich nie wprowadzono. Tym razem jest szansa, że podobny wniosek wystosuje burmistrz Tucholi.















