Red Devils Chojnice w Ekstraklasie Futsalu są jak Chojniczanka w pierwszej lidze. „Czerwone Diabły” spadły na ostatnie miejsce w tabeli po dzisiejszej (24.11) porażce 1:5 z Gattą Zduńska Wola we własnej hali.
Zaczęło się dobrze, bo chojniccy futsaliści prowadzili 1:0 po bramce Łukasza Sobańskiego. Potem strzelali już tylko goście. Dwie bramki zdobyli przed przerwą, a trzy w drugiej połowie.
„Po raz kolejny jesteśmy dużo słabsi w drugiej połowie meczu i dlatego przegrywamy” - mówi Weekend FM trener Red Devils Jakub Mączkowski.
Ciężko cokolwiek powiedzieć, przegrywając w ten sposób mecz po raz kolejny. Tracimy głupią bramkę "do szatni". Bardzo głupią, która podcina nam skrzydła. Ale mamy całą przerwę, aby o tym zapomnieć, aby wyjść i grać ambitnie, grać z zaangażowaniem, bo - nie oszukujmy się - doświadczenia od zespołu Gatty mieliśmy dużo, dużo mniej, ale mogliśmy to nadrobić cechami wolicjonalnymi. No niestety, takie zrywy po trzy minuty to zdecydowanie za mało, aby z takim zespołem wygrać.
Po 10 kolejkach „Czerwone Diabły” zamykają ligową tabelę, mają też najgorszą defensywę w lidze z 51 straconymi bramkami oraz są bez zwycięstwa u siebie od maja. Kolejny mecz rozegrają na wyjeździe z FC Toruń.
Futsal Ekstraklasa: Red Devils Chojnice – Gatta Zduńska Wola 1:5 (1:2)
Bramki: Łukasz Sobański (10) – Coquinho (18), Daniel Krawczyk (20), Michał Marciniak x 2 (31, 38), Mateusz Olczak (39).
Red Devils: Sebastian Kartuszyński (Patryk Rodowicz) – Przemysław Laskowski, Patryk Kubiszewski, Łukasz Sobański, Jakub Kąkol – Mykyta Storozhuk, Kristian Medon, Mateusz Wesserling, Mikołaj Kreft, (Dominik Laskowski, David Trojan, Adrian Kaczorowski). Trener: Jakub Mączkowski.










































































