Prowadzili długo 2:0, ale przegrali 3:4. Już w czwartym meczu z rzędu futsaliści Red Devils Chojnice nie zdobyli nawet punktu. Dziś (17.11) przegrali w Katowicach z AZS-em Uniwersytet Śląski. Gole dla „Czerwonych Diabłów” strzelali Przemysław Laskowski, Mykyta Storozhuk i samobójczego Tomasz Szczurek.
„Tak naprawdę moglibyśmy raz nagrać moją wypowiedź i puszczać ją po każdym kolejnym meczu, bo wciąż popełniamy te same błędy” - mówi Weekend FM trener Red Devils Chojnice Jakub Mączkowski.
W dalszym ciągu ciąży na nas klątwa drugiej połowy, gdzie graliśmy naprawdę bardzo solidnie i skutecznie przede wszystkim w pierwszej. Sebastian Kartuszyński kilka razy nas uratował, ale cały czas twierdzę, że od tego jest bramkarz. W drugiej części spotkania przy stanie 2:0 mogliśmy podwyższyć prowadzenie, przy stanie 2:1 również mogliśmy podwyższyć prowadzenie. Zabrakło tej kropki nad "i", a rywal z naszych prezentów z radością korzystał.
„Pora zastanowić się nad składem personalnym i podjąć jakieś decyzje wraz z zarządem” - zapowiada szkoleniowiec „Czerwonych Diabłów”.
Nie ujmuję zawodnikom, nie odbieram im chęci, bo bardzo chcieli, ale samymi chęciami się meczy nie wygrywa. Trzeba jeszcze skuteczności, trzeba dobrych decyzji, bo bez tego nie wyjdziemy z ostatniego miejsca w tabeli.
Kolejny mecz w niedzielę (24.11) we własnej hali z trzecią w tabeli Gattą Zduńska Wola.
Futsal Ekstraklasa: AZS Uniwersytet Śląski Katowice – Red Devils Chojnice 4:3 (0:2)
Bramki: Adam Jonczyk x 2 (30, 34), Jacek Hewlik (33), Tomasz Szczurek (36) – Przemysław Laskowski (3), Tomasz Szczurek (13-sam.), Mykyta Storozhuk (37).
Red Devils: Sebastian Kartuszyński (Patryk Rodowicz) – Przemysław Laskowski, Vitaly Kolesnik, Jakub Kąkol, Mykyta Storozhuk – Łukasz Sobański, Mateusz Wesserling, Kristian Medon, Patryk Kubiszewski, (Adrian Kaczorowski, Dominik Laskowski, Kacper Ginter, David Trojan). Trener: Jakub Mączkowski.















