Niższe dopłaty do kursów autobusowych są spowodowane większą niż zakładano sprzedażą biletów, głównie przez młodzież dojeżdżającą do szkół. Mimo to starosta Jarosław Tadych zapowiada że na razie żadnych dodatkowych połączeń nie będzie.
- Nas na to nie stać, żeby co godzinę był. Pewnie, że PKS by chciał jeździć co godzinę, bo przypomnę, że za każdy wozokilometr niedoszacowany to powiat płaci, bo wojewoda daje tylko 90 groszy.
Ewentualne korekty połączeń autobusowych w powiecie sępoleńskim będą możliwe od 1 stycznia. W grudniu zostanie przeprowadzona dokładna analiza funkcjonowania połączeń.















