"Czyn nie zawierał znamion czynu zabronionego" - stwierdza Prokuratura Rejonowa w Tucholi i umarza postępowanie w sprawie księdza Marcina K. z Sępólna Krajeńskiego. Przypomnijmy że kuria odsunęła księdza od posługi kapłańskiej za wysyłanie niestosownych wiadomości osobom małoletnim. Więcej szczegółów zna nasz sępoleński reporter Maciej Bór.
Cała sprawa ujrzała światło dzienne na przełomie marca i kwietnia tego roku, kiedy to biskup bydgoski Jan Tyrawa odsunął księdza Marcina od pełnienia wszelkich funkcji w kościele. Ksiądz wyjechał wtedy z Sępólna, a sprawa trafiła do prokuratury. Jak nam powiedział Prokurator Rejonowy w Tucholi Marcin Przytarski, biegli powołani w sprawie po przesłuchaniu kilkudziesięciu świadków, w tym co najmniej sześciu małoletnich, "nie dopatrzyli się znamion czynu zabronionego" w postępowaniu księdza. Z naszych informacji wynika także, że osobnym torem toczy się kościelny wątek tej sprawy, a cała dokumentacja trafiła już do Kongregacji Nauki Wiary w Watykanie.















