"Większość opozycji w Senacie daje gwarancję normalnego prowadzenia procesu legislacyjnego" - tak wyniki wyborów i zepchnięcie senatorów PiS-u do mniejszości komentuje Stanisław Lamczyk z Koalicji Obywatelskiej. Sam uzyskał mandat senatora w okręgu słupskim, obejmującym nasz region:
- W tej chwili jest gwarancja, że będzie normalny, regulaminowy proces się odbywał ustaw, przede wszystkim nie będą w tempie ekspresowym wchodziły w ten sposób, że rano jest ustawa procedowana, później przechodzi do Senatu i tego samego dnia jest procedowana też w Senacie.
Mówi Weekend FM senator Stanisław Lamczyk.
Dodajmy, że uprawnienia Senatu to nie tylko zatwierdzanie ustaw przygotowanych przez Sejm, ale także między innymi wyrażanie zgody na powołanie szefów kilku bardzo ważnych organów, w tym Rzecznika Praw Obywatelskich czy prezesa IPN. Senat podejmuje także uchwały w sprawie przyjęcia lub odrzucenia sprawozdań Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, prezesa Sądu Najwyższego czy wreszcie Trybunału Konstytucyjnego.
Stanisław Lamczyk otrzymał mandat senatora z okręgu słupskiego. Kandydat Koalicji Obywatelskiej uzyskał poparcie 90 tys. 404 osób, pokonując w ten sposób wojewodę pomorskiego Dariusza Drelicha z PiS-u, który uzyskał o prawie 11 tysięcy głosów mniej. Trzeci, z poparciem ponad 23 tysięcy wyborców, był kandydat niezależny Waldemar Bonkowski.
- Cieszę się z wygranej. Tutaj moim kontrkandydatem był obecny pan wojewoda, który miał więcej mechanizmów, jeździł wszędzie, rozdawał różnego rodzaju środki na budowę dróg podczas kampanii wyborczej, rozdawał samochody straży pożarnej, pogotowia, z tyłu jechały media państwowe i to filmowały, dlatego to wszystko było dla mnie utrudnione. Jak postanowiłem jeździć, spotykać się z ludźmi, odbyłem dużo spotkań i z tego się bardzo cieszę.
Mówi Weekend FM Stanisław Lamczyk.
Przypomnijmy, że urodzony w Brusach, a mieszkający w powiecie kartuskim nowo wybrany senator przez ostatnie 4 kadencje był posłem na Sejm.















