Z atrakcji, która była tu dostępna od wakacji, dzieci korzystały indywidualnie i w grupach zorganizowanych.
- To oznacza, że z tej zjeżdżalni skorzystało około 2 tys. ludzi, bo gdybym podzielił tą kwotę, to byłoby 1715, ale bilety mogliśmy dopiero wprowadzić na podstawie decyzji Urzędu Marszałkowskiego w połowie lipca, bo prędzej nie była wyjaśniona sprawa, czy WOPR może sam sprzedawać bilety. Nie może, musi to gmina robić.
Mówi Weekend FM wójt Zbigniew Szczepański.
Pensje dwóch ratowników, którzy latem strzegą bezpieczeństwa na charzykowskiej plaży pochłonęły z kolei 11 tys. zł. Zjeżdżalnia natomiast kosztowała budżet gminy 800 tys. zł.















