Robotnicy przerwali prace, zawiadomili policję, a funkcjonariusze wezwali na miejsce saperów z Lęborka."Otrzymaliśmy zgłoszenie o znalezieniu trzech sztuk pocisków artyleryjskich" - mówi Weekend FM dowódca patrolu rozminowania z 1. Lęborskiego Batalionu Zmechanizowanego starszy chorąży sztabowy Marek Ozimek:
W czasie rozpoznania okazało się, że jest jeszcze dodatkowo 6 sztuk pocisków artyleryjskich. Były to pociski artyleryjskie przeciwpancerne kaliber 76 mm, pozostawione tutaj, prawdopodobnie po wojnie zostały zakopane i zostały już podjęte. Po podjęciu zostaną zniszczone u nas na poligonie przy Jednostce Wojskowej.
Cała akcja trwała ponad godzinę. W tym czasie saperzy stworzyli wokół miejsca zdarzenia strefę bezpieczeństwa o promieniu 100 metrów.















