- Komisja regulaminowa rozpatrzyła wniosek marszałka Senatu, który był odpowiedzią na zarzuty, jakie postawił klub parlamentarny PO senatorowi Bonkowskiemu, który podczas swojego wystąpienia w sprawie prac nad ustawą o przejęciu przez Skarb Państwa Westerplatte użył słów, które uznano dość powszechnie za obraźliwe i niegodne senatora Rzeczpospolitej.
Mówi Weekend FM przewodniczący Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich Senatu RP Sławomir Rybicki.
W lipcu Waldemar Bonkowski stwierdził w Senacie, że "polityka w Gdańsku jest proniemiecka", a prezydent miasta, którą określił jako "Frau Dulkiewicz", kontynuuje w tej kwestii działania zamordowanego prezydenta Pawła Adamowicza.
- To była trzecia sprawa, w której senator Bonkowski stawał przed komisją" - dodaje przewodniczący senackiej komisji regulaminowej Sławomir Rybicki:
- Wszystkie te sprawy dotyczyły brutalnego i niegodnego języka senatora, wcześniej dotyczyło to innych spraw, m.in. antysemickich jego sformułowań czy zawartości Facebooka, które były potraktowane przez komisję jako akt ksenofobii, nienawiści i nietolerancji z powodów religijnych.
Nagana jest najwyższą przewidzianą przez regulamin karą. Nie ma jednak konsekwencji o charakterze formalnym. Sam senator Waldemar Bonkowski twierdzi, że nie zamierza przepraszać i podtrzymuje swoje stanowisko odnośnie polityki proniemieckiej w Gdańsku. Jak mówi naszej reporterce - broni dobrego imienia Polski i prawdy historycznej.
Ukarany naganą senator Waldemar Bonkowski nie zamierza przepraszać
Nie mam za co przepraszać i nigdy nie przeproszę. Wszędzie bronię dobrego imienia Polski i prawdy historycznej - mówi senator Waldemar Bonkowski, którego senacka komisja regulaminowa ukarała wczoraj (24.09.) naganą.
To m.in. pokłosie wypowiedzi z lipca senatora Bonkowskiego, że "polityka w Gdańsku jest proniemiecka", a prezydent miasta, którą określił jako "Frau Dulkiewicz", kontynuuje w tej kwestii działania zamordowanego prezydenta Pawła Adamowicza.
Sam senator Waldemar Bonkowski twierdzi, że nie zamierza nikogo przepraszać:
- Zarzut jest absurdalny, nie mam za co przepraszać i nigdy nie przeproszę, bo wszędzie bronię dobrego imienia Polski, honoru Polaków, prawdy historycznej i potwierdzam i dalej to podtrzymuję, że w Gdańsku prowadzi się politykę proniemiecką i to mojego myślenia nie zmieni.
Waldemar Bonkowski dodał również, że nie zamierza niczego zmieniać w swoich wypowiedziach:
- Mogę być codziennie karany za tego typu moje wystąpienia, bo nikt mi nie będzie zamykał ust, zawsze stanę w obronie Polski i nie będę po prostu powściągał swoich wypowiedzi, bo to się komuś nie podoba.
Nagana jest najwyższą przewidzianą przez regulamin karą. Nie ma jednak konsekwencji o charakterze formalnym.















