Leszek Bartnicki zaczynał jako dziennikarz sportowy. Jego pierwszą pracą po drugiej stronie barykady była rola dyrektora zarządzającego w Chojniczance. Dziś pojawił się w Chojnicach przy okazji meczu "Chojny" z GKS-em Tychy, którego jest prezesem. W dwuczęściowej rozmowie mówił o planach swojego klubu, okresie spędzonym w roli szefa zarządu Motoru Lublin i miłych powrotach do Chojnic. Ocenił też zmiany w Chojniczance po jego odejściu czy liczne zwolnienia trenerów w pierwszoligowych klubach. Wyjaśnił też dlaczego porzucił dziennikarstwo dla pracy w klubach.
















