"Żadnego wiatru, żadnych ptaków, jedna wielka cisza" - tak pierwsze godziny po przejściu nawałnicy sprzed dwóch lat wspomina sekretarz gminy Sośno Piotr Dobrzański. Według danych ze sztabów zarządzania kryzysowego trzech województw, to właśnie ta mała, 5-tysięczna gmina Sosno w powiecie sępoleńskim została najbardziej poszkodowana pod względem infrastruktury. Zniszczonych zostało tu ponad 1300 zniszczonych budynków i niemal 80% powierzchni lasów. Do tej pory do mieszkańców gminy spłynęło ponad 12 milionów złotych pomocy z różnych źródeł.
O tym, co udało się już naprawić i co jeszcze zostało do zrobienia, z sekretarzem Sośna Piotrem Dobrzańskim rozmawia reporter Weekend FM Maciej Bór:
11 sierpnia 2017 roku nawałnica przeszła przez kilka powiatów województwa pomorskiego i kujawsko-pomorskiego. Silny wiatr spustoszył ogromne połacie lasów, uszkodzonych zostało dziesiątki budynków, zginęło sześc osób.










































































