"Szedłem i opłakiwałem mój las" - to cytat z filmu, który w drugą rocznicę sierpniowej nawałnicy przygotowali przedstawiciele Lasów Państwowych. To poruszający obraz podsumowujący skalę zniszczeń i strat po przejściu niszczycielskiego żywiołu z 11 na 12 sierpnia 2017 roku, przedstawiający również efekty dotychczasowej pracy w lasach.
- Chcieliśmy w ten sposób zaznaczyć drugą rocznicę nawałnicy - mówi Weekend FM Anna Kukier z Nadleśnictwa Lipusz:
Bo dla nas to dosyć znaczna data i w zasadzie bardzo dużo zmieniła, jeżeli chodzi o nasze życie codzienne i naszą codzienną pracę w lasach. Z kolegami z Regionalnej Dyrekcji Gdańskiej postanowiliśmy zrealizować film, który będzie opowiadał o tej nawałnicy, ale nie w taki standardowy sposób, kiedy podajemy państwu liczby, kiedy podajemy wszystkie oficjalne dane, tylko chcieliśmy to przedstawić w sposób historii jednego człowieka.
Historia opowiedziana jest z perspektywy pracującego od prawie 30 lat w lesie Borysa Gielniaka z Leśnictwa Zdroje podlegającego Nadleśnictwu Lipusz.
"Nam leśnikom pękło serce. To była katastrofa stulecia, miliony powalonych i połamanych drzew. Gdy następnego dnia po przejściu burzy, postanowiłem oszacować straty, podobnie jak pewnie, większość byłem w szoku" - mówi Weekend FM leśniczy Borys Gielniak:
To trudno powiedzieć, co w pierwszym momencie się czuło, żal przyszedł troszeczkę później. W pierwszym momencie, ten pierwszy dzień, dwa, trzy to było po prostu zdumienie, no szok taki, że coś takiego się mogło zdarzyć.
ZOBACZ FILM PRZYGOTOWANY PRZEZ LEŚNIKÓW:















