Nastolatek ma sporo na sumieniu. Zaczęło się od tego, że pił alkohol. W takim stanie w niedzielę (28.07) po południu z terenu jednej z firm ukradł volvo, które nie było zamknięte, a kluczyki znajdowały się w środku. Prowadząc auto po pijanemu stracił nad nim panowanie i uderzył w słup energetyczny w Starym Gronowie.
W pobliżu zdarzenia przebywał dzielnicowy z Debrzna, zainteresował się zdarzeniem, a kiedy podszedł do rozbitego samochodu, kierowca próbował oddalić się w kierunku pobliskiego parku. Funkcjonariusz, który nie był na służbie natychmiast zareagował i uniemożliwił ucieczkę kierowcy a następnie powiadomił dyżurnego w Komendzie Powiatowej w Człuchowie.
Mówi Weekend FM oficer prasowy człuchowskiej policji Sławomir Gradek.
Okazało się, że 16-latek w chwili zdarzenia miał półtora promila alkoholu w organizmie. W czasie spowodowanej w takim stanie kolizji nie odniósł poważniejszych obrażeń. Po przeprowadzonych czynnościach został przekazany matce. Właściciel skradzionego przez nastolatka samochodu wycenił straty na 2 tys. zł.















