Bardzo poważnemu wypadkowi uległ w niedzielę (7.07) Łukasz Lonka z Człuchowskiego Auto-Moto Klubu Poltarex. Doszło do niego podczas drugiej rundy zawodów East Motocross Cup na torze pod Lubartowem w województwie lubelskim. 29-letni motocrossowiec zaliczył bardzo groźnie wyglądający upadek po jednym ze skoków. Aktualny klubowy i indywidualny mistrz kraju stracił przytomność i był reanimowany. Funkcje życiowe zostały mu przywrócone i śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego został przetransportowany do szpitala w Lublinie. Jak dowiedziało się Weekend FM, jego stan jest poważny. Lekarze walczą o życie 29-latka.
Do wypadku doszło podczas wyścigu, w którym Łukasz Lonka walczył o zwycięstwo z klubowym kolegą Tomaszem Wysockim. „Łukasz wygrał start i długo prowadził, ale po dłuższej rywalizacji Tomek go wyprzedził” - mówi Weekend FM prezes Auto-Moto Klubu Poltarex Człuchów Zbigniew Zakrzewski.
Tam nie było żadnego kontaktu, absolutnie, ponieważ troszeczkę odjechał nawet Tomek. Łukasz po prostu sam, samodzielnie przyczynił się do tego upadku, do tego wypadku. To było takich kilkanaście skoków. No po prostu gdzieś tam nie tak najechane było, nie tak motocykl ułożony być może i dlatego doszło do tego upadku. Chociaż wiadomo, że Łukasz jest znakomitym, najlepszym w Polsce motocrossowcem...
Zawody w Nowodworze pod Lubartowem zostały przerwane po wypadku Łukasza Lonki. Dzień wcześniej zawodnik AMK Poltarex Człuchów startował podczas imprezy Gdańsk Motocross Show, gdzie wygrał oba biegi w klasie Pro. Teraz walczy o życie, a wspierają go m.in. żona Edyta i ojciec Jacek, którzy są przy nim w szpitalu.
„Z tych wiadomości, które posiadam, stan Łukasza jest poważny. Musimy czekać. Mam nadzieję, że na dobre wiadomości” - mówi Zbigniew Zakrzewski.















