Jedna jest łaciata, druga cała czarna. Mowa o dwóch świnkach-miniaturkach, które w styczniu tego roku najprawdopodobniej uciekły od właściciela i zostały znalezione przy ulicy Derdowskiego w Chojnicach. Zwierzęta, które stały się sławne na cały kraj, w końcu znalazły nowy dom.
Na adopcję zwierząt zdecydowali się mieszkańcy Jaromierza pod Człuchowem Tomasz Szydeł i jego żona Sabina. Nadali im też imiona Żwirek i Muchomorek. Od dwóch miesięcy zwierzęta przebywają u nich, a dziś (31.05) odbędzie się "parapetówka". W ten sposób nowi opiekunowie świnek nazwali wizytę chojnickich urzędników w ich gospodarstwie.
- Kiedy się rzekomi właściciele świnek nie zgłaszali, pojawiło się ogłoszenie, że szuka się kogoś do adopcji i z uwagi na to, że mamy już dwie świnki wietnamskie znajomi zaczęli się do nas odzywać, że "a może byście wzięli, już macie doświadczenie" no i tak pomału, pomału na początku niechętnie, ale w końcu stwierdziliśmy, że trzeba świnkom życie uratować.
Mówi Weekend FM mieszkaniec Jaromierza Tomasz Szydeł.
Dowiedz się więcej:
Żwirek i Muchomorek - tak nazywają się nowi podopieczni mieszkańców Jaromierza w gminie Człuchów. Tomasz Szydeł wraz z żoną Sabiną przygarnęli dwie świnki-miniaturki. To zwierzęta, które zostały znalezione w styczniu na ulicach Chojnic, a ich właściciel nie zgłosił się po nie. Świnki trafiły więc do adopcji, a dziś (31.05) nowi opiekunowie urządzili im "parapetówkę". Przy tej okazji z panem Tomaszem rozmawiał reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.
Z nowym właścicielem miniaturowych świnek Tomaszem Szydłem z Jaromierza rozmawiał reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.


















