To ośmioletni syna pochodzącej z Człuchowa Jolanty Żal, z domu Frankowskiej, mieszkającej obecnie z rodziną w Bydgoszczy. Chłopiec cierpi na złośliwy nowotwór. Ma w głowie guza - nieoperacyjnego glejaka pnia mózgu. Od polskich lekarzy rodzice mieli usłyszeć, że Marcinek będzie żył jeszcze przez sześć do dziewięciu miesięcy. Podjęli się jednak leczenia eksperymentalnego w Londynie. Na terapię potrzeba jednak prawie 630 tys. zł.
- W tych przypadkach są tylko leczenia eksperymentalne, właściwie nie ma innych. To wiąże się z taką operacją wszczepienia cewników w głowie, które są wbite w tego guza, zakończone takim portem na zewnątrz. Przez to podaje się chemię prosto do guza. Jest to bardziej skuteczne i mamy nadzieję, że w ten sposób powstrzymamy tego guza przed dalszym rozrostem.
Mówi Weekend FM ojciec Marcina Robert Żal.
Zbiórka trwa na jednym z portali. Zebrana kwota przekroczyła już 410 tys. zł. Wciąż potrzebne jest jednak kolejne 217 tys. zł. Na portalach społecznościowych pojawiają się kolejne pomysły na pomoc. Włączyć się w nią chcą także człuchowscy ratownicy medyczni Marek Zaremba i Aleksander Barański. Przeznaczą na licytację szkolenie z zasad udzielania pierwszej pomocy dla licznej, nawet 80-osobowej grupy.
Link do licytacji:
https://www.siepomaga.pl/misjamarcin
Numer telefonu do Marka Zaremby: 505 401 578















