Znani są już trzej pierwsi półfinaliści Polskiego Turnieju Wagi Ciężkiej, który został zainaugurowany podczas wczorajszej (10.05) gali Rocky Boxing Night w Kościerzynie. Wśród nich jest Kacper Meyna, 19-latek z Gołubia koło Kościerzyny. W ćwierćfinale wygrał jednogłośnie na punkty z Krystianem Arndtem z Chojnic.
Jestem bardzo szczęśliwy, że wygrałem. W pierwszej rundzie bardziej sprawdzałem niż boksowałem. I wtedy od drugiej rundy do czwartej już do przodu - już na moją korzyść boksowałem.
Mówi Weekend FM Kacper Meyna.
„Wydaje mi się, że doświadczenie ringowe Kacpra zaprocentowało. Dla mnie była to pierwsza bokserska walka, w dodatku przed kamerami i tak dużą publicznością” - mówi Weekend FM Krystian Arndt.
Nie poddaję się, jadę dalej. Trenuję. Być może zobaczycie mnie bardzo szybko, być może zobaczycie mnie nieco później. Ale na pewno zostaje w boksie. Chce trenować, chcę walczyć, bardzo mi się to podoba. Też potrafię zadać ciosy. Wiem, że go trafiłem w pierwszej rundzie. Nie dałem rady tego wykorzystać. Wiem, że pierwszą rundę na pewno wygrałem. Czwarta taka remisowa. Wiem, że dwie środkowe przegrałem, drugą i trzecią. Taki jest boks.
We wczorajszych walkach półfinałowych turnieju królewskiej kategorii Paweł Sowik z Wałcza wygrał na punkty z Michałem Bołozem z Nowego Sącza, a Mateusz Cielepała z Malczyc pokonał przed czasem w drugiej rundzie Ukraińca Sashę Pavliuka.
Kewin Gruchała z Chojnic wygrał swój czwarty pojedynek w zawodowym ringu. W debiucie triumfował także Adrian Szczypior z Kościerzyny.
Znakomity debiut w zawodowym ringu zaliczył wczoraj (10.05) Adrian Szczypior z Kościerzyny. Już w pierwszej rundzie znokautował Łukasza Kuca w jednej z walk gali Rocky Boxing Night w kościerskiej hali Sokolnia.
Walczyłem u siebie. Kibice adrenalinę mi podnosili. Widać jak to jest na miejscu walczyć. [Ty taki mocny, czy on taki słaby? -pyt.rep.] Nie wiem. To jest dopiero początek. Za bardzo się tym nie cieszę. Wolałbym przewalczyć te cztery rundy, ale idziemy krok po kroku do przodu.
Mówi Weekend FM Adrian Szczypior.
Swoją czwartą walkę wygrał najmłodszy zawodowy pięściarz w Polsce Kewin Gruchała. Chojniczanin pokonał jednogłośnie na punkty Białorusina Viktara Ramanovicha.
Fajnie, że zawodnik trzy razy przykląkł. Udało mi się, aczkolwiek zabrakło mi trochę siły fizycznej i trochę takiej agresywności żeby dokończyć to dzieło zniszczenia, które zacząłem. Ale fajnie, konsekwentnie przeboksowałem te cztery rundy. Dla mnie to jest mega doświadczenie. Jeszcze przed chwilką mówiłem w wywiadzie, że jeszcze najlepszej mojej walki na zawodowym boksie nie było. Dopiero przede mną są te najlepsze pojedynki. Aczkolwiek jestem zadowolony. Nie do końca. Zawsze pozostaje jakiś niedosyt. Lecę już w poniedziałek do Australii. Tam będę przygotowyał się, szlifował formę. I mam nadzieję, że już na kolejnej swojej walce pokażę jeszcze więcej.
Mówi Weekend FM Kewin Gruchała.
Zobacz także:





























































































