Prokuratura Rejonowa w Kościerzynie nie zgadza się z wyrokiem Sądu Okręgowego w Gdańsku i domaga się dożywocia dla 56-letniego mieszkańca Kościerzyny. Mężczyzna jest oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem polegające na oblaniu swojej partnerki benzyną i podpalenie jej.
W marcu Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał 56-latka na karę 25 lat więzienia. Z tym wyrokiem jednak nie zgadza się kościerska prokuratura. Dlatego składa apelację do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku "zarzucając wyrokowi rażącą niewspółmierność kary wymierzonej oskarżonemu przez orzeczenie zbyt łagodnej, w ocenie prokuratury, kary zasadniczej w wymiarze 25 lat pozbawienia wolności oraz odstąpienia od wymierzenia środka karnego w postaci pozbawienia praw publicznych i nawiązki" - mówi Weekend FM prokurator rejonowy w Kościerzynie Agnieszka Respondek:
- Naszym zdaniem te rozstrzygnięcia przy uwzględnieniu bardzo wysokiego stopnia społecznej szkodliwości czynu zarzuconego oskarżonemu, okoliczności jego dokonania, stopnia winy a także motywacji sprawcy nie pozwalały na uznanie, że ta orzeczona kara zrealizuje cele, jakie winna spełniać, czyli w zakresie zarówno prewencji ogólnej, jak i szczególnej oraz zaspokojenia poczucia społecznej sprawiedliwości.
Kościerska prokuratura domaga się surowszego wyroku dla 56- letniego mieszkańca Kościerzyny:
- Domagamy się tak, jak domagaliśmy się po zamknięciu przewodu sądowego kary dożywotniego pozbawienia wolności, nadto orzeczenia pozbawienia praw publicznych na okres 10 lat oraz orzeczenia nawiązki na rzecz funduszu pomocy pokrzywdzonym oraz pomocy postpenitencjarnej.
Dodaje prokurator Agnieszka Respondek. Przypomnijmy, do tragedii doszło w domu wielorodzinnym przy ulicy Chojnickiej w Kościerzynie. Jak ustalili śledczy, 49-latka wspólnie z konkubentem oraz jego kolegą spożywali alkohol. Pomiędzy partnerami doszło do kłótni, która zakończyła się tragedią. 56-latek oblał kobietę benzyną, a następnie podpalił. 49-latka z rozległymi poparzeniami ciała trafiła najpierw do kościerskiego szpitala, a potem do Centrum Leczenia Poparzeń w Gryficach, gdzie po dwóch tygodniach zmarła. W chwili zatrzymania mężczyzna miał ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.















