Rano do wielu placówek, w których odbywają się egzaminy maturalne, dotarły e-maile z informacją o podłożonej bombie. Taki e-mail dostało m.in. II Liceum Ogólnokształcące w Chojnicach. 171 osób zostało rano wyprowadzonych na zewnątrz budynku.
Policja zabezpieczyła budynek. Na miejscu była reporterka Weekend FM Aneta Czupryniak:
- Jestem przed budynkiem II LO. Tutaj maturzyści nie przystąpili jeszcze do matury z matematyki, ponieważ do szkoły dotarła informacja e-mail o tym, że jest bomba w szkole. Jest tu straż pożarna, policja. Pomieszczenia zostały już sprawdzone. Policjanci stwierdzili, że zagrożenia nie ma, ale młodzież prawdopodobnie przystąpi do pisania z opóźnieniem. Cieszą się, że w ogóle egzamin będą mogli pisać, ponieważ istniało zagrożenie, że zostanie przełożony na czerwiec.
Aneta Czupryniak sprawdzała również, jak wygląda sytuacja o godz. 10:00.
171 uczniów nie mogło rano wejść do sali i pisać matury o godz. 9:00. Byli zestresowani:
- Mieliśmy za chwilę wchodzić, ale nie wejdziemy i jest mi bardzo przykro z tego powodu. Jeszcze stres się potęguje.
- Liczyliśmy, że szybko napiszemy, a chwilę przed rozpoczęciem okazało się, że musimy wyjść.
Na miejscu działały służby, sytuację starała się też opanować dyrektor Marii Kallas. Tak mówiła przed godz. 9:00:
- Zadzwoniłam na policję, powiadomiłam służby, że w szkole rzekomo jest podłożona bomba, dostaliśmy takiego maila, o 8:45 koleżanka otworzyła tego maila i czekamy na decyzję służb, że wszystko będzie dobrze i uczniowie zaczną normalnie pisać maturę.
Wszystko było sprawdzone, policja była zarówno w dużej sali, gdzie maturę miało pisać 167 osób, jak i w małej salce w szkole, gdzie do matury z matematyki miały zasiąść 4 osoby. Wszystko sprawdzono, matura z matematyki rozpoczęła się z poślizgiem, opóźnienie wyniosło 35 minut, o tyle dłużej uczniowie tą maturę będą pisać.
"Lewicowy uczeń zbudował materiał wybuchowy, o godzinie 12.00 w dniu 7 maja nastąpi eksplozja, ratujcie się, nikt nie przeżyje. To nie są żarty, zobaczycie, ale wtedy będzie już za późno" - e-maila o takiej treści odebrał dziś (7.05) o 5.00 rano dyrektor Technikum nr 2 w Chojnicach Kamil Trzebiatowski.
"Tytuł e-maila sugerował, że jest to wiadomość z Ministerstwa Edukacji Narodowej" - mówi Weekend FM dyrektor Technikum nr 2 w Chojnicach Kamil Trzebiatowski.
- Otworzyłem, okazało się, że jest tam informacja, że o godz. 12:00 wybuchnie bomba. Po przeczytaniu informacji powiadomiłem policję, przyjechał patrol, a później kolejne służby. Dokonaliśmy my obserwacji szkoły, policja także przeszukała szkołę, nic podejrzanego nie znaleziono.
Czynności służb w szkole przy ulicy Dworcowej w Chojnicach zakończyły się po godz. 7.00, jeszcze zanim maturzyści pojawili się w szkole. Egzamin dojrzałości z matematyki w tej placówce rozpoczął się punktualnie i bez zakłóceń. "Zakładamy, że jest to głupi żart, podobnie jak w całej Polsce" - mówi Weekend FM dyrektor Kamil Trzebiatowski.
Podobnie w trzech szkołach w powiecie kościerskim wszystko sprawdzono wcześnie rano i matury rozpoczęły się planowo o 9.00:
- Dzisiaj rzeczywiście rozpoczęły się matury z perturbacjami, ponieważ 3 szkoły: I LO, PZS nr i nr 2 otrzymały maile z alarmami bombowymi, ale w związku z tym, że dyrektorzy pocztę otworzyli już o godz. kilka minut po szóstej, oczywiście od razu poinformowały szkoły policję, policja zadziałała tak szybko, że matury odbędą się zgodnie z planem o 9.00.
Mówi Weekend FM wicestarosta kościerski Piotr Laska.
Jak się dowiedziało Weekend FM, e-maile z informacjami o podłożonej bombie dotarły również do innych szkół w regionie: wczoraj (6.05.) odebrano je m.in. w Zespole Szkół Sportowych w Człuchowie, a dziś (7.05) w Zespole Szkół Technicznych i Zespole Szkół Agrobiznesu w Człuchowie oraz w szkołach w Sępólnie, Bytowie, Miastku i Łodzierzy.





































