Udających się na przedstawienie pikietujący witali transparentami i ulotkami, skandowali hasła i próbowali przekonywać, że wykorzystywanie zwierząt w cyrku jest niehumanitarne.
- Zwierzęta w związku z tym, że są transportowane na bardzo duże odległości, wychodzą tylko wtedy, gdy mają przedstawienia i uważam, że to nie jest dobra forma. Nie jesteśmy przeciwko wszystkim cyrkom, jesteśmy przeciwko cyrkom, które wykorzystują zwierzęta. Staramy się też namówić, żeby ludzie chodzili do tych cyrków, ale żeby unikali cyrków ze zwierzętami.
Mówi Weekend FM Ewelina, która na pikietę do Chojnic przyjechała z Trójmiasta.
"Chcielibyśmy, by podobnie jak w Człuchowie, cyrki ze zwierzętami nie były w Chojnicach mile widziane", dodaje Krystyna Łuczycka z Człuchowa.
- Napisałyśmy petycję i przeprowadziłyśmy ją wśród mieszkańców Człuchowa, zebraliśmy naprawdę bardzo dużo podpisów i twe podpisy zostały złożone u burmistrza i od 2014 r. w Człuchowie nie było cyrku ze zwierzętami.
Tymczasem właściciel Cyrku Zalewski zapewnił w rozmowie z reporterem Weekend FM, że zwierzęta są tu traktowane humanitarnie, a warunki, w jakich przebywają są systematycznie kontrolowane przez inspektorów weterynarii.
Właściciel Cyrku Zalewski zabrał głos w dyskusji wywołanej przez protestujących obrońców praw zwierząt
"Nie męczymy zwierząt, to są nasi partnerzy w pracy" - tak właściciel Cyrku Zalewski odpowiada uczestnikom wczorajszej (27.04) pikiety obrońców praw zwierząt.
- My wszystkie przepisy spełniamy, mamy kontrole weterynaryjne, u nas się zwierzęta rodzą. To są nasi partnerzy. A czym się różni to, jak jest delfinarium i pokaz medyczny czy skoki? Czym się różnią? Tym, że koń pobiega naokoło. Jest tylko pokazane pod muzykę piękno zwierzęcia, konia czy wielbłąda. W Polsce nie ma takich dzikich zwierząt, najwyżej są hodowlane takie.
Mówi Weekend FM Stanisław Zalewski. I dodaje, że w cyrku, który prowadzi, występują tylko psy, konie, kozy i hodowlane wielbłądy.
We wczorajszej (27.04) pikiecie przed Cyrkiem Zalewski wzięło udział około 30-tu obrońców praw zwierząt z Chojnic, ale także z Człuchowa i Trójmiasta.

















