Prawo nie pozwala wypłacić nauczycielom pieniędzy za okres strajku, a jednocześnie nie precyzuje, jak dokonywać potrąceń. Samorządowcy z regionu mają problem, który - jak twierdzi burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski - powinien zostać rozwiązany systemowo:
- Jeżeli chodzi o potrącenia za czas strajku nauczycielom, to w przestrzeni publicznej funkcjonuje kilka różnych interpretacji, czasami rozbieżnych. Z rozczarowaniem to przyjmujemy, że nie ma jednej interpretacji, nazwijmy to rządowej, która by podpowiadała nam, w jaki sposób potrąceń dokonywać.
Jak ustaliło Weekend FM, w Tucholi postanowiono podeprzeć się opinią radcy prawnego Urzędu Miejskiego.
- Ten dokument ma być wykładnią dla dyrektorów poszczególnych szkół i dyrektora Gminnego Zespołu Oświatowego - dodaje burmistrz Tadeusz Kowalski.















