Korki od szampanów nie wystrzeliły dziś (18.04) w Bytowie. Stałoby się tak, gdyby Raków Częstochowa wygrał z Bytovią. W spotkaniu z liderem Fortuna 1. Ligi podopiecznym Adriana Stawskiego udało się jednak wywalczyć remis 2:2. Raków musi więc poczekać na świętowanie promocji do Ekstraklasy.
Goście dwukrotnie wychodzili na prowadzenie po golach Tomasa Petraska. Za każdym razem wyrównującym trafieniem odpowiadał jednak Bartosz Wolski.
„Kibice widzieli ile musieliśmy się napracować, żeby zremisować z tak dobrym zespołem jak Raków Częstochowa” - mówił w czasie pomeczowej konferencji prasowej trener Bytovii Adrian Stawski.
Jak już kiedyś prowadziłem ten zespół i przejmowałem, powiedziałem, że jeszcze nas nie pogrzebali. I tak dzisiaj też powiem, że jeszcze nas nie pogrzebali. Do samego końca będziemy walczyli i zrobimy wszystko, żeby ten zespół utrzymać. Bo zespół zasługuje na to, dzisiaj to pokazał. Cieszę się na pewno z tego punktu i miejmy nadzieję, że to jest dobry prognostyk przed kolejnymi meczami. Na pewno taką Bytovię walczącą każdy chciałby widzieć.
Bytovia nadal jest w strefie spadkowej. Do zakończenia sezonu pozostało jej pięć meczów. Ten najbliższy bytowiacy rozegrają 24 kwietnia na wyjeździe z GKS-em Jastrzębie. Trzy dni później podejmą w derbach regionu Chojniczankę Chojnice.
Na stadionie w Bytowie był nasz reporter Wojciech Piepiorka. Posłuchaj jak relacjonował mecz na antenie Weekend FM.
Fortuna 1. Liga: Bytovia Bytów - Raków Częstochowa 2:2 (1:2)
Bramki: Bartosz Wolski x 2 (42, 77) - Tomas Petrasek x 2 (39, 45+2).
Bytovia: Andrzej Witan - Wojciech Wilczyński, Łukasz Wróbel (83 Sebastian Kamiński), Diego Bardanca, Maciej Dampc - Łukasz Moneta, Tomasz Swędrowski, Maksymilian Hebel (59 Filip Burkhardt), Bartosz Wolski - Mateusz Kuzimski, Mikołaj Kwietniewski (77 Gracjan Jaroch). Trener: Adrian Stawski.
















































