Wikariusz parafii pw. św. Bartłomieja w Sępólnie Krajeńskim został zwolniony z pełnienia swoich obowiązków. Taką decyzję podjął biskup diecezji bydgoskiej Jan Tyrawa. Powodem są - jak czytamy w oświadczeniu rzecznika prasowego kurii - sms-y wysłane do małoletnich. Informacje potwierdza kanclerz bydgoskiej kurii ks. Grzegorz Nowak, a sprawie przygląda się nasz sępoleński reporter Maciej Bór.
Jeden z wikariuszy odszedł nagle z sępoleńskiej parafii kilka tygodni temu, i natychmiast po tym w mieście zawrzało od plotek. Dotyczą one co najmniej niewłaściwego zachowania księdza wobec małoletnich, a bezpośrednim powodem odwołania księdza z Sępólna są sms-y rozsyłane do małoletnich. Tak czytamy w oświadczeniu rzecznika prasowego kurii diecezjalnej w Bydgoszczy ks. Sylwestra Warzyńskiego. Te informacje potwierdza także kanclerz kurii ks. Grzegorz Nowak. Zdaniem księdza kanclerza wobec odwołanego duchownego wszczęto "wyjaśniające dochodzenie kanoniczne", które nie jest jednoznaczne z procedurą usunięcia duchownego ze stanu kapłaństwa. Kuria diecezjalna w Bydgoszczy na razie nie widzi konieczności informowania o sprawie prokuratury. Jednak kanclerz zaznacza że wszystko zależy od dalszych postępów w dochodzeniu wyjaśniającym.
Oświadczenie rzecznika prasowego Kurii Diecezjalnej w Bydgoszczy:
"Sprawa dotyczy – na tym etapie – SMS-ów wysyłanych do małoletnich. Ponieważ w związku z tym wszczęte zostało wstępne, wyjaśniające dochodzenie kanoniczne, wikariusz Parafii w Sępólnie Krajeńskim został przez ks. Biskupa zwolniony ze swoich obowiązków. To procedura zgodna z wytycznymi Konferencji Episkopatu Polski".
ks. Sylwester Warzyński, rzecznik prasowy Diecezji Bydgoskiej















